Mama

Bliskość, za którą tęskni się zawsze.


Jest taka bliskość, za którą tęskni się niezależnie od tego ile ma się lat; jest to bliskość mamy. To właśnie za nią, za mamą się tęskni.  

Chciałabym podzielić się z Wami fragmentem, moim zdaniem najlepszej książki o relacji „mama – dziecko”, jest to książka „Mamo, to moje życie” autorstwa H. Cloud & J. Townsend. Muszę też przyznać, że polskie tłumaczenie tytułu tej ksiażki, w ogóle do mnie nie przemawia i dlatego, gdy zobaczyłam tę ksiażkę w ksiegarni wiele lat temu nie kupiłam jej. Pomyślałam wtedy, nie potrzebuję takiej książki, bo moja mama nie zawłaszcza mojego życia, daje mi wolność, mogę być kim chcę. Ale gdy później natrafiłam znów na tę książkę, tym razem na angielskie wydanie to, tytuł angielski „Our mothers, ourselves”, czyli „ Nasze mamy, my sami” zdecydowanie bardzej mnie zachęcił do kupienia i przeczytania tej ksiażki.

Byłam zaskoczona bo, po przeczytaniu tej książki zobaczyłam jak bardzo moja mama jednak wpływała na to kim jestem. Mianowicie, jej bliskość a także brak jej bliskości bardzo znacząco wpływały na to jak przeżywałam moje dzieciństwo i okres gdy kształtowała się moja tożsamość.

Cloud & Towsend mówią  o tym, żę „dziecko  –  a później dorosły – nosi w sobie pięć podstawowych potrzeb które powinny być zaspokojone przez matke:

Bezpieczeństwo – gdy jesteśmy mali, odbieramy świat jako pełen niebezpieczeństw. Czujemy się samotni. W środku miotają nami sprzeczne potrzeby i uczucia, nie ma w nas miłości. Cierpimy. To cierpienie widac na twarzyczce niemowlecia, które domaga się przytulenia, albo dziecka, które dreczą wytwory jego jego własnej wyobraźni. Dziecko nie rodzi się z poczuciem bezpieczeństwa, lecz zagrożenia.  Bezpiecznie czuje się jedynie w ramionach matki, lub kogoś kto wypełnia jej role.  Poczucie bezpieczeństwa może zapewnić ktoś przewidywalny, stały w uczuciach i sam wolny od strachu. Są to cechy podstawowe, na których opierają się wszystkie inne funkcje macierzyńskie. Gdy takiej osoby zabraknie, dziecko żyje w permanentnym strachu lub niepokoju, niezdolne do miłości, niezdolne by się jej uczyć. Stała, pełna troskliwości, ciepła i wyrozumiałości opieka matki stwarza wokół dziecka bezpieczną przestrzeń. To matka zamienia grożny swiat w miejsce, w którym czujemy sie bezpieczni.

Karmienie i utulenie –  o matce mówimy “karmicielka”. Matka karmiaca  i tuląca swoje dziecko, karmi i tuli także jego dusze. Dobra matka wlewa cieplo i miłość w dusze swojego dziecka, tak jak swiatło słońca i deszcz dają roślinom wszystko, co konieczne do ich rozwoju. Nasze dusze rozkwitają, gdy karmi nas i tuli matka. Rozwijamy sie, wzrastamy i zmieniamy się zgodnie z naszym przeznaczeniem.

Zaufanie – zaufanie to zdolność powierzenia siebie drugiej osobie. Zanim naprawde zaufamy innym, musimy doswiadczyć w swoim życiu wielu sytuacji ksztaltujacych nasza ufność. Nie przychodzimy na świat ufni we wszystko. Zaufania się uczymy. To ono sprawia, że umiemy zbliżyć sie do drugiego czlowieka, tęsknić  do niego i widzieć w nim źródło dobra. Jestesmy zależni od tego, kto nas karmi i się nami opiekuje, wystarczy wyciagnąć  rękę i jest przy nas, aby zaradzić naszym potrzebom.  Gdy odbarzamy kogoś zaufaniem, powierzamy mu część siebie, wierzac, że odpowie dobrem.  Matce powierzamy nasze serca,  nasze istnienie, i zwykle w odpowiedzi otrzymujemy dobro, które sprawia, że sklonni jesteśmy potem powierzać siebie innym. Zaufanie sprawia, że stajemy się zdolni do uzewnetrzenienia naszych potrzeb i powierzenia siebie drugiej osobie. Dzieki temu zaś potrafimy nawiazywać bliskie więzi z innymi. Potrzebujemy tęsknoty za drugą nam osoba i tęsknimy do tego, by czuć sie od niej zależni. Matka, której możemy zaufać, rozwija w nas tę zdolność. Ludzie zdrowi godzą się na to, że tesknią do drugiej osoby i że s od niej zależni, nie czująć leku.

Przywiazanie i zaproszenie do miłości – Wszyscy tęsknimy do tego, by przynależeć do kogoś i do czegoś, co nas przerasta. Przywiazanie i miłość leża u podstaw naszej ludzkiej egzystencji. U zródeł naszego istnienia jest spotkanie z drugim, nie jestesmy samowystarczalni. Przez miłość i opiekę nad nami matki ksztaltuja w nas uczucie “bycia chcianym”, które później pozwala właściwie ocenić wartość bliskiej więźi. Poczucie bycia chcianym i kochanym nie jest wynikiem rozumowania, które możemy przeprowadzić na podstawie określonych danych. Zyskujemy je dzieki doświadczeniu zaproszenia do bliskości oferowanemu nam przez druga osobe.

Ktoś do kochania – rozwój emocjonalny nie jest uzależniony jedynie od tego, co matka ofiarowała swojemu dziecku, ale także od tego, czym dziecko obdarowywalo swoja matke. Matka wychowuje swoje dziecko do miłości, ale sama jest też doskonałym “przedmiotem miłości”. Aby rozwijać  się emocjonalnie, fizycznie, intelektualnie i aby nauczyć się żyć we wspólnocie, nie możemy jedynie pozwolić się kochać, musimy sami kochać. Jedynie miłość nas zaspokaja, sprawia, że widzimy świat w innych barwach, że patrzymy na życie z nadzieją i optymizmem. Odczuwamy zasadniczą potrzebę kochania ludzi, dlatego też szukamy kogoś, kogo możemy pokochać. Jeśli matka stwarza wokół nas przestrzeń bezpieczenstwa, kochamy ja. Jesli nie, ogarnia nas uczucie wyobcowania albo też czujemy wprost nienawiść. Jesli matka – lub ktoś, kto ja zastepuje – karmi nas i tuli, otacza aura bezpieczenstwa, ufności, przywiazania i miłości, mamy szanse na zdrowy rozwój.

Jeśli matka obdarzyła nas pełnią miłości, a my potrafilismy tę miłość odwzajemnić, nabyliśmy umiejetności nawiazywania bliskich relacji z innymi na cale nasze przyszle zycie.”

Możliwość komentowania Bliskość, za którą tęskni się zawsze. została wyłączona